Trzy
networkingowe trendy, które warto śledzić
Ivan Misner jest twórcą największej organizacji biznesowej na świecie, Business Network International, liczącej ponad 6114 grup w ponad 50 krajach świata. Tanzania jest jej najnowszym przedstawicielem. W niektórych krajach, grupy BNI tworzą się bardzo szybko, np w Portugalii, powstało ponad 25 grup w ciągu roku, ale największym sukcesem mogą pochwalić sie Holendrzy, bo tam, od marca 2010 roku do kwietnia 2011 roku powstało 92 grupy.
Co to jest BNI?
Jak już wspomniałam, jest to organizacja biznesowa, ale tak naprawdę jest to organizacja edukacyjna, która łączy system edukacji biznesowej z systemem rekomendacji biznesowej polegającej na bardzo prostej filozofii działania, zwanej :
Czyli, jeśli ja zarekomenduję usługi mojego kolegi/koleżanki, mojemu klientowi, przyjacielowi,lub znajomemu, to mój kolega/ koleżanka, będą chcieli zrobić to samo i polecić moje usługi lub produkty. Jest to bardzo prosta filozofia i jednocześnie Bardzo skuteczna. System rekomendacji BNI jest kanałem przekazywania biznesu o wartości ponad 3 miliardów dolarów rocznie wśród członków tej organizacji, ale tak naprawdę, kwota ta jest o wiele większa ponieważ nie jesteśmy w stanie dokładnie oszacować tych wartości z prostej przyczyny. rekomendacje często przychodzą do nas z dlaszych kanałów, zaczynających się w BNI. Dla przykładu podam sytuację mojej znajomej, która prowadziła firmę i była członkiem BNI w UK. Barbara otrzymała telefon od firmy Przewozowej, która potrzebowała jej usług, ale tylko okresowo, w zastępstwie ich pracownika, który był na urlopie. Barbara uzgodniła stawkę i zawarła umowę z ta firmą, na końcu pierwszej rozmowy, zapytała klienta z kąd ma jej dane kontaktowe, okazało się,że doszły do niego od znajomego, który miał znajomego itd, co w końcu doszło 10 poziomami do BNI, więc proszę sobie wyobrazić, głębię takiej rekomendacji. Tej nie da się monitorować, ponieważ nie wiemy, komu możemy podziękować za biznes.
W Polsce istnieją organizacje biznesowe jak: Rotary Club, Lewiatan, Organizacja Pracodawców,Biznes Na Obcasach (Prawdopodobnie już nie istniejący), i inne, żadna z nich jednak nie posiada sytemu i struktury organizacji BNI. Wiemy też,że w Polsce nie ma jeszcze "mody" na taką współpracę, jaką promuje BNI. Niedawno przytoczyliśmy dane statystyczne mówiące o tym,że w Polsce 39% ludzi biznesu nie ma pomysłu na pozyskanie nowych klientów. Organizacja BNI ma odpowiedź na ten mankament. Poprzez nasz system edukacyjny, poprzez naszą organizację, jesteśmy w stanie zmienić te statystykę na bardziej przychylną.
BNI jest po to aby pomóc każdej firmie w jej rozwoju. System BNI jest sprawdzony (Organizacja istnieje od 1985 roku), działa i ciągle się rozwija, ponieważ nadrzędnym celem BNi jest rozwój firm i tym samym stabilizacja ekonomii. Przy tym, pomagamy ludziom w ich rozowju osobistym. Biznes 21 Wieku nie może istnieć bez ciągłego doskonalenia, jest ogromna potrzeba na ciągłe dokształcanie się, aby móc podołać szybkim zmianom zachodzącym w świecie biznesu,a BNI jest właśnie odpowiednim miejscem dla każdego biznesu, aby realizować te cele.
Mówimy tu, że BNI jest dla każdego biznesu, jednak oczywiste jest też to, że BNI nie jest dla każdego.Ponieważ nie wszyscy ludzie biznesu są otwarci na współpracę, na innowacje i edukację, dlatego też BNI stara się zmieniać nastawienie ludzi do działania w biznesie, poprzez ich system edukacyjny i nie tylko, ponieważ jak wynika z artykułu zamieszczonego poniżej, organizacja łączy nowoczesne trendy z tradycyjnym modelem biznesu.
Trzy networkingowe trendy, które warto śledzić
W jaki sposób
technologia i edukacja zmienią twoje kontakty biznesowe.
W dziedzinie
networkingu biznesowego w roku na horyzoncie rysuje się wiele zmian.
Technologia oczywiście wciąż będzie ewoluować, ale najbardziej zmieni się samo
postrzeganie tego obszaru biznesu.
Gdy pisałem swą
pierwszą książkę o networkingu biznesowym pod koniec lat osiemdziesiątych XX
wieku, pytanie, które słyszałem najczęściej brzmiało: “Czy networking nie jest
kolejną modą?” Dwadzieścia pięć lat później nikt już go nie zadaje. Czasy się
zmieniają, tak jak sam networking.
Oto moje
spojrzenie na trzy główne trendy, jakie widzę w networkingu biznesowym w
kolejnych kilku latach - oraz na ich wpływ na przyszłość branży.
Trend Numer 1.
Najlepsze sieci będą łączyć networking internetowy z osobistym. Wielu przedsiębiorców mówiło mi: “Mam tysiące kontaktów w portalach LinkedIn, Facebook, Twitter i innych. Co dalej?” Tak naprawdę chcą oni wiedzieć, jak zamienić kontakty internetowe w rzeczywisty biznes. Uważam, że odpowiedź leży w skutecznym zintegrowaniu technologii i mediów społecznych z działaniami, prowadzonymi osobiście.
Najlepsze sieci będą łączyć networking internetowy z osobistym. Wielu przedsiębiorców mówiło mi: “Mam tysiące kontaktów w portalach LinkedIn, Facebook, Twitter i innych. Co dalej?” Tak naprawdę chcą oni wiedzieć, jak zamienić kontakty internetowe w rzeczywisty biznes. Uważam, że odpowiedź leży w skutecznym zintegrowaniu technologii i mediów społecznych z działaniami, prowadzonymi osobiście.
Wkrótce zobaczymy
pojawienie się zamkniętych społeczności, dostępnych tylko dla członków grupy.
Społeczności te nie będą stanowić mniejszych części istniejących już portali
społecznościowych. Będą to niezależne sieci, do których dostęp będzie ograniczony
dla członków, zapisanych w bazie danych. W efekcie staną się one małymi,
niszowymi portalami społecznościowymi.
Integracja
zamkniętych społeczności internetowych z osobistymi interakcjami ich członków
zyska na popularności w kolejnych dziesięciu latach. Do grup tych ludzi
przyciągać będzie ich niszowość oraz wspólne wartości członków i misja
organizacji. Technologia pozwoli na zwiększenie liczby kontaktów, które
pogłębią się, dzięki spotkaniom osobistym.
Trend Numer 2.
Więcej firm prywatnych będzie proponować edukację w dziedzinie networkingu biznesowego. Obecnie tylko jedna lub dwie uczelnie prowadzą program z zakresu networkingu i kapitału społecznego. Nie sądzę, żeby ten stan rzeczy zmienił się w najbliższym czasie. Niektórzy profesorowie zdają się postrzegać networking jako miękką naukę, nie zaś coś, czego warto uczyć. Moim zdaniem nie mają racji.
Więcej firm prywatnych będzie proponować edukację w dziedzinie networkingu biznesowego. Obecnie tylko jedna lub dwie uczelnie prowadzą program z zakresu networkingu i kapitału społecznego. Nie sądzę, żeby ten stan rzeczy zmienił się w najbliższym czasie. Niektórzy profesorowie zdają się postrzegać networking jako miękką naukę, nie zaś coś, czego warto uczyć. Moim zdaniem nie mają racji.
Uważam, że
networkingu będzie się uczyć - choć poza środowiskiem akademickim. Będziemy
świadkami pojawienia się profesjonalnych organizacji treningowych, tak jak
instytucje prywatne przejęły rynek edukacji w dziedzinie technik sprzedaży
(kolejny obszar, w którym moim zdaniem wiele uniwersytetów ponosi sromotną
klęskę).
Wadą takiej
sytuacji jest fakt, że klient musi dobrze orientować się w doświadczeniu firmy
szkoleniowej w zakresie prowadzonych przez nią szkoleń. Jeśli chcesz zapisać
się na kurs z dziedziny networkingu, sprawdź kwalifikacje oferującego je
przedsiębiorstwa i samego trenera. W nadchodzącym czasie programy takie
oferować zacznie coraz więcej niezależnych organizacji, więc niezwykle istotne
dla klientów stanie się oddzielenie szarlatanów od prawdziwych ekspertów.
Trend Numer 3.
Będą pojawiać się próby tworzenia stowarzyszeń grup networkingowych. Podczas mojej działalności w tej branży, dokładano wysiłków, by stworzyć stowarzyszenie grup networkingowych. Ostatnią taką próbę przeprowadziło RNIA (Stowarzyszenie Branży Networkingu Rekomendacji). Zakończyła się ona porażką, podobnie jak stanie się to moim zdaniem w większości takich przypadków.
Będą pojawiać się próby tworzenia stowarzyszeń grup networkingowych. Podczas mojej działalności w tej branży, dokładano wysiłków, by stworzyć stowarzyszenie grup networkingowych. Ostatnią taką próbę przeprowadziło RNIA (Stowarzyszenie Branży Networkingu Rekomendacji). Zakończyła się ona porażką, podobnie jak stanie się to moim zdaniem w większości takich przypadków.
Istnieje wiele
stowarzyszeń networkingowych służących konkretnym celom i branżom, takich jak
National Association of Women Business Owners (Krajowe Stowarzyszenie
Kobiet-Przedsiębiorców), the Transformational Leadership Council (Rada
Przywództwa Transformacyjnego), czy the National Association of Proffesional
Organizers (Narodowe Stowarzyszenie Profesjonalnych Organizatorów).
Stowarzyszenie różnych grup networkingowych może tworzyć konflikty i dublować
rozmaite funkcje. Chociażby z tego powodu, stowarzyszenie takie będzie borykać
się z problemami, nawet jeśli rozpocznie działalność. Obawiam się, że to jeden
z tych dobrych pomysłów, które ciężko będzie wcielić w życie.
Podczas gdy
stowarzyszenie grup networkingowych raczej nie zacznie działać, integracja
technologii i networkingu osobistego oraz rozwój edukacji w tej dziedzinie to
kroki w dobrym kierunku. Dwadzieścia lat temu nie istniały żadne książki i
artykuły na temat networkingu. Dziś na rynku mamy natłok informacji. Networking
biznesowy ewoluuje, a ja uważam, że w kolejnych latach nie przestanie się
rozwijać.
Link do
oryginału: http://www.entrepreneur.com/article/217783
No comments:
Post a Comment