Sunday, 21 June 2015

Networking A Siła Przebicia

Już dawno nie pisałam na tym blogu, straciłam wenę twórczą po kilku bardzo przykrych sytuacjach jakie miały miejsce. Od ponad roku nie mam nic wspólnego z networkiem biznesowym w Polsce. Utrzymuje tę stronę w ramach kontynuacji moich rozmyśleń. Jestem już tylko obserwatorem tego, co dziej się w Polsce w biznesie i w życiu.

Networking w biznesie jest nieodzowna metodą pozykiwania klientów. bez względu na to co mówią inni, jestem ogromną zwolenniczką spotkań osobistych. Mimo,że posiadam ogromną listę znajomych wirtualnie, korzystając z Facebooka oraz Linked In i innych portali społecznościowych to jednak miło jest widzieć ludzi na żywo. Networking to tak naprawdę relacje międzyludzkie. Dziś chciałbym wyrazić swoje zdanie na temat tego, co dzieje sie w Polsce z relacjami. Otóż świat wielkiego biznesu oraz polityki, od zawsze był ściśle powiązany. To niej jest nowe odkrycie. Wystarczy zajrzeć do historii. Jednak mnie interesuje teraźniejszość.

Wielki biznes w Polsce to Kulkczyk, Czarzasty, oraz inni. Jak się okazuje są to prawdopodobnie potomkowie świty komunistycznej w PRL. O.K. Niech im będzie, tyle,że ich sposób newtoworku działa zupełnie inaczej niż ten, uprawiany przez małych i średnich przedsiębiorców. Mając większą siłę przebicia, nie porównywalnie większą od tej niższej grupy przedsiębiorców, oni mogą ustawiać polityków jak chcą. Tu nie ma żadnych skrupułów. To oni dyktują politykom co można a czego nie. Tak jest na całym świecie. Różnica polega tylko na tym, jakim to człowiekiem są ci ludzie. Najwyraźniej widać,że w Polsce są to ludzie prowadzeni przez miłość do pieniądza, a nie miłość do osiągania celów. Działają na zasadzie "Ja ci pokarzę, kto tu rządzi". Politycy natomiast, są nieuczciwi, bo są zastraszani. "Kartel" żądzący, czyli cała finasiera, to są ludzie nie mający żadnych emocji. Ich interesują tylko wyniki , bez względu na to, kogo, i ilu ludzi zniszczą po drodze. Rządza pieniądza, zatarła w ielu tych ludziach poczucie człowieczeństwa, etyki, moralności, uczciwości, ba .... prawdy. Oni już nie potrafią się zatrzymać i zmienić. Pieniądz przewrócił im w głowie.

Nie, nie piszę tu,że pieniądz to same zło. Piszę tylko o tym, w jaki sposób pieniądz jest wykorzystywany do tworzenia zła. Pieniądze w rękach odpowiednich ludzi, tworzą wiele dobrego dla nich samych i dla wszystkich w okół. Obecnie gro ludzi bawi się w krytykę rządu, rzucili się na ślepo jak "motłoch", ktory działa na zasadzie kierunków wiatru. Nie pomyślą nie zatrzymają się aby wyciągnąć własne wnioski, tylko uderzają zgodnie z kierunkiem wiatru. A gdyby tak się zatrzymali, pomyśleli, to może zauważyliby,że to, co się dzieje, to sztuczna wojna skierowana na lód Polski po to aby ich jeszcze bardziej omamić. No bo kiedy ludzie są jajęci kłótniami to nie zwracają uwagi na to, co naprawdę sie dzieje na ich podwórku. A zanim się zatrzymają i pomyślą to już bedzie o wiele za późno. To matactwo umysłami ludzkimi pogłębiło się dramatycznie po katastrofie smoleńskiej. Nienawiść zieje ogniem wyniszczenia wzmagając się do poziomu katastrofy narodowej, większej niż ta w Smoleńsku.

Tak naprawdę, jeśli założymy,że jedna partia odejdzie , to jaką różnicę zrobi ta druga? Żadnej. Odpowiedź jest bardzo prosta. Dopuki w zasięgu znajdują się wszyscy ci, którzy w ostatnich dwudziestu pięciu latach byli u steru, nasza Ojczyzna nie zazna spokoju. Aby wyniszczyć to zło, jakie się zrodziło, trzeba kompletnie oczyszcić "pole", odchwaścić, i posiać nowe ziarno. Trzeba zachęcić do powrotu specjalistów, ktorzy zdobyli wiedzę i doświadczenie w innym środowisku, włączyć w to młode pokolenie , które ma energię, wiele fantastycznych pomysłów i rozwiązań. Ludzi silnych moralnie, którzy odważnie przeciwstawią się kartelom finansowym, którzy do tej pory działają poprzez przekupstwo, zastraszanie i wyniszczanie.

Relacje międzyludzkie muszą opierać się na bezwarunkowości. Bezwarunkowość to kompletna niezależność. A czy dziś elita polityczna, bez względu na jej nazwę to potrafi? Wydaję się,że absolutnie nie.

Boże , chroń Ojczyznę naszą...


  

No comments:

Post a Comment